Poznań samo życie

Wrześniowe poranki

27 października 2015

Kolorowe wschody słońca (6-7 rano) zmuszały mnie do wyjścia z łóżka. Szybkie spojrzenie przez okno, aparat w ręce i marsz w szlafroku na balkon. Praktycznie codziennie niebo grało spektakl. Barwy zmieniały się co kilka minut, dzięki czemu co chwilę biegłam z łazienki sprawdzić co się wydarzyło. Ryzykowałam przy tym oczywiście spóźnieniem do pracy. Dla takich zdjęć było jednak warto :)

You Might Also Like